Matka M. Ortensja Turati odeszła do domu Pana




W dniu 16 marca 2020 r. zmarła w szpitalu w Tortonie, MADRE MARIA ORTENSIA (Anna Turati), szósta Przełożona Generalna w latach: od 1993 do 2005. Urodziła się 26 lipca 1931 r.  Romanò Brianza-Inverigo (Italia).  Miała 88 lat życia i 58 lat Profesji zakonnej. Należała do Prowincji “Mater Dei” – Italia.

Matka Generalna M. Mabel Spagniuolo tak o Niej mówi:
Matka Ortensja, była naszą Matką generalną przez dwa sześciolecia od 1993 do 2005 roku... zapisała się bardzo w  sercach nas wszystkich, które ją kochałyśmy i ceniłyśmy nie tylko w tym czasie, ale do samego końca.

Wszystkie mamy żywo w pamięci jej postać uśmiechniętą i zdecydowaną, jej naturalną symaptię i gościnność, jej zaradność i dynamiczność.....
Jako Matka generalna potrafiła zdobyć serca  Sióstr, ale także być bliska i otwarta na wszystich: współbraci, świeckich, rodziny... uważna i konkretna...  
Pamiętam jedno z jej  wyrażeń: „ nie chcę pobożnych wezwań... przejdźmy do  rzeczy!”
W czasie dwóch kadencji jako Matka generalna z wielkim entuzjazmem kontynuowała Drogę Odnowy  Zgromadzenia, wspierała formację promując nowy Generalny Plan Formacji, zawsze mówiła, że „ musimy formować najpierw kobiety, a potem konsekrowne i orionistki”! Bardzo jej na tym zależało!
W czasie swoich kadencji promowała spotkania międzyprowincjalne i rozwijała misje “ad gentes”, otwierając z odwagą i apostolskim zapałem, nowe wspólnoty ma Wzbrzeżu Kości Słoniowej i na Filipinach.
Nie potrafię wymienić wszystkich miejsc,  w których Matka Ortensia z oddaniem służyła Bogu, Siostrom i Zgromadzeniu...jednak chciałabym wspomnieć o dwóch miejscach, zawsze obecnych w Jej życiu... • Bardzo znaczącymi były lata, które spędziła w Chile jako Przełożona prowincjalna, zawsze zachowała je żywe  w swojej pamięci i uczuciach, lata zapewne bardzo trudne, które potrafiła przeżyć bardzo intensywnie z mądrą intuicją i otwartością  i współpracować dla wzrostu duchowego i  w charyzmacie swoich “Chile querido”  i “sus chilenitas”. W tym miejscu kieruję szczególne pozdrowienie do Sióstr z Chile, które jestem tego pewna, dzisiaj bardzo mocno przeżywają Jej odejście... • Również bardzo znaczące były Jej ostatnie lata czynnej posługi w Domu Opieki w San Sebastiano Curone, gdzie pomimo wieku i słabnącego już zdrowia nie ustawała i poświęcała się z zaangażowaniem, entuzjazmem, z gościnnością i radością  ...
Wszystkie z sympatią pamiętamy Jej gościnność, jaką każdego roku okazywała grupom Sióstr Jubilatek....Jej delikatność, troskę,  „prezenty”,  pewnego rodzaju „świętą” dumę z goszczenia nas w  swoim „5 gwiazdkowym hotelu” – jak lubiła mówić o tym domu.... Pewnego roku czekała na mnie z radością, by ofiarować mi „różę”... świecę, tę która jest tu dziś zapalona, aby przywołać Jej obecność, Jej uśmiech...
 
Dlatego chciałabym, aby to video-przesłanie było hołdem wszystkich PSMC i tych wszystkich, którzy znali Matkę Ortensję, ofiarujmy je jako wyraz naszej wdzięczności za Jej życie, za to wszystko kim była dla każdej z nas i za to, co zrobiła dla Zgromadzenia i Kościoła; dziękujmy Bogu, że mogliśmy wspólnie z Nią przejść część naszej drogi, a przede wszystkim ofiarujmy Jej naszą pamięć  w modlitwie.
 
Wiemy, że w tej chwili   “pandemia” pozbawiła nas wielu rzeczy, jednak najbardziej bolesne jest to, że pozbawiła  możliwości bycia blisko najbliższych, chorych, umierających w szpitalach...nawet nie możemy uczestniczyć w pochówku Matki Ortensji...który jak wiemy odbędzie się we czwartek rano, w imieniu nas wszystkich będzie w nim uczestniczył ks. Pietro Sacchi (FDP), który też pobłogosławi trumnę...bardzo bolesne pożegnanie, które składamy w ofierze za Jej duszę... Dzień przed pójściem do szpitala, Matka Ortensja powiedziała do pielęgniarki: „gdyby ta choroba, miała mnie stąd zabrać....jestem gotowa...”.  Jak roztropna panna była gotowa ze swoją płonącą lampą....
Ta lampa, to światło, które ona sama zapaliła i włożyła w moje ręce, dzisiaj jest symbolem Jej wiary, Jej wierności, Jej miłości, znakiem pełni życia, którym teraz cieszy się na wieki w ramionach, ukochanego i oczekiwanego Oblubieńca,  Chrystusa Zmartwychwstałego...
Niech to światło nadal w nas świeci jako znak wdzięcznej pamięć o Jej obecności wśród PSMC.
Odpoczywaj w pokoju Droga Matko Ortensjo i czekaj na nas w raju, wtedy będziemy mogły Cię objąć i przytulić, czego dzisiaj nie mogłyśmy zrobić....  
Na zakończenie chciałabym, przekazać nam wszystkim i całemu światu w tym smutnym czasie, gdy cała  ludzkość jest w chaosie i strachu, pewną myśl,  chciałabym zrobić to słowami Księdza Orione, który nas wzywa i zachęca, abyśmy patrzyły w górę i ufały Bogu w tym historycznym momencie i również wypowiedziały nasze „Tak”, nasze „Fiat!” aktywne, odważne i pełne nadziei:
 
“Fiat !  To  małe  słówko  jest  jak  oaza  wzniesiona  przez  Boga  na  pustyni  naszego  życia.   Fiat ! Wyraża  uczucia  dziecka, które  rzuca  się  w  objęcia  ojca  dopóki  nie  minie  wichura..(...)  Wypowiadajcie  to  słowo, o  serca   pełne  cierpienia  i  buntu , przeniknięte  cierpieniem  z  powodu  waszych  bliskich, a  ono  stanie  się  balsamem  dla  waszej  duszy.(...)       Fiat !  Wypowiadajcie  to  słowo  wy  wszysc , którzy  pragniecie  oddalić  od  waszych  bliskich  strach  i  nieszczęście  jakie  im  zagraża, a  ono  schroni  ich  pod  swe  skrzydła  dopóki  nie  minie  zawierucha .         Fiat !  Wypowiadajcie  to  słodkie  słowo, o  drodzy  synowie  i  przyjaciele, niech  ono  będzie  w  każdym  tchnieniu  waszej  duszy, w  biciu  waszego  serca  i  w  drżeniu   warg . Pan  Bóg  je  przyjmie  zawsze  - jako  modlitwę : jako  akt  wiary  w  chwilach  zwątpienia , jako  akt  nadziei  w  chwilach  lęku  a  przede  wszystkim  i  zawsze  jako  akt  miłości. Fiat! Fiat!”

Święty Alojzy Orione http://www.orionistki.pl/pl,page,charyzmat,22.html   Św. Alojzy Orione                   Księga Intencji Do pobrania Linki
Orionistki w Polsce Orionistki w Polsce
Orionistki na świecie Orionistki na świecie
Rodzina Oriońska Historia Zgromadzenia